Wolontariusze z Unilevera
Czasami nawet nie trzeba się rozglądać, żeby zauważyć, że komuś obok potrzebna jest pomoc.
Nasi pracownicy dzieciom
W naszej firmie obowiązuje prosta zasada – każdy, kto zauważył, że mógłby pomóc innym i ma na to pomysł może liczyć na wsparcie Unilevera w realizacji projektu. Wyposażamy wolontariuszy jedynie w odpowiednie "narzędzia". Akcje pracowników nie są planowane, lecz tworzą się z ich własnych pomysłów. Pomoc Unilevera ogranicza się do umożliwienia realizacji projektów w godzinach pracy i ewentualnej pomocy finansowej, gdy jest ona niezbędna. Duża swoboda w realizacji pomysłów motywuje pracowników do wysiłku, a innych zachęca do tego, aby "coś" zrobić.
Wszyscy zaangażowani podkreślają, jak wiele ważnych przemyśleń i przeżyć wiąże się z realizacją projektów. Niektórzy wręcz zostali stałymi wolontariuszami w Unileverze, którzy od lat, z coraz większą sprawnością, organizują kolejne akcje i zarażają swoim entuzjazmem innych pracowników.
Oto kilka przykładów, o których postanowili opowiedzieć sami organizatorzy.
Pomoc dla maluchów
Reakcja pracowników na potrzeby mieszkańców Domu Małego Dziecka w Łodzi była natychmiastowa. Pieluszki, słodycze, książki. I prawdziwa radość z tego, że mogliśmy pomóc.
Dyscyplina zespołowa
To się nazywa "sportowe zacięcie". Od czterech lat nasz kolega ze studia kulinarnego w Poznaniu organizuje turnieje koszykówki dla dziewcząt.
Mali artyści w aquaparku
Oto historia jednej kartki – świątecznej kartki Unilevera. Zaprojektowały ją dzieci ze szkoły w Wągrodnie. W nagrodę wyjechały na wodne szaleństwo do aquaparku.
Dzieci lubią czytać
To nie było trudne. Wystarczyło tylko zorganizować plakaty, pudła na książki i przejść się po biurze. Do szkoły wysłaliśmy 300 książek.
Odmalowane dobrymi chęciami
"Fenomen społeczny". Tak określiła naszą pracę kierownik Przedszkola nr 100 w Krakowie, które 22 sierpnia odmalowaliśmy… dobrymi chęciami.

